Pierwsza wiadomość dnia działa najlepiej wtedy, kiedy nie jest przypadkowa – kiedy widać w niej, że coś konkretnego Ci ją przypomniało, a nie że kopiujesz szablon o północy, żeby cokolwiek wysłać. Poniżej masz gotowe teksty do wysłania od razu albo do przerobienia pod swoją sytuację, podzielone według tonu, żeby pasowały i do zwykłego wtorku, i do wieczoru po kłótni.
Nie musisz brać każdej wiadomości słowo w słowo – najlepiej działają, gdy dopiszesz jeden własny szczegół, bo wtedy brzmią jak Ty, a nie jak poradnik.
Krótkie – kiedy nie masz czasu pisać eseju
- [imię], jadę na spotkanie, ale musiałem napisać, że Twój uśmiech z wczoraj wciąż siedzi mi w głowie.
- Stoję w kolejce po kawę i pomyślałem, że wolałbym stać w kolejce z Tobą.
- Zerknij za okno – to niebo wygląda dziś tak, jak Ty, kiedy uśmiechasz się bez powodu.
- Masz pięć minut? Bo ja mam pięć powodów, żeby napisać do Ciebie właśnie teraz.
- [imię], nic ważnego – po prostu przypomniałaś mi się przy trzeciej kawie z rzędu.
- Krótko: myślę o Tobie i o tym, że powinniśmy dziś zjeść coś dobrego.
- Wpadłem na Twoje zdjęcie w telefonie i minęło pięć minut, zanim wróciłem do pracy.
- Jedno zdanie: dzień jest lepszy, odkąd wiem, że napiszę do Ciebie wieczorem.
Romantyczne – na dzień dobry i dobranoc
- Dzień dobry, [imię]. Kawa parzy się sama, ale ja wolę parzyć plany na wieczór z Tobą.
- Zasypiam z myślą, że jutro znowu napiszę Ci dzień dobry – i to jest cały sens tego dnia.
- Dobranoc. Niech Ci się śni coś, w czym gdzieś w tle trzymam Cię za rękę.
- [imię], gdybym mógł zapakować dzisiejszy zachód słońca i wysłać go razem z tą wiadomością, zrobiłbym to.
- Zasypiam później, bo wolę jeszcze chwilę myśleć o Tobie, niż od razu spać.
- Rano najpierw sprawdzam pogodę, potem godzinę, a potem i tak piszę do Ciebie – w tej kolejności.
- Gdybyś teraz spała obok, powiedziałbym Ci to na ucho zamiast pisać.
- Dobranoc, [imię]. Jutro zaczynam dzień od Ciebie, tak jak dziś go kończę.
Z humorem – kiedy chcesz ją rozśmieszyć
- Oficjalnie zgłaszam: przez Ciebie nie mogę się skupić na pracy, żądam odszkodowania w postaci kolacji.
- [imię], sprawdziłem – jesteś jedyną osobą, dla której odkładam telefon z ładowarki, żeby napisać wiadomość.
- Uwaga, alert: poziom tęsknoty przekroczył normy dozwolone przez producenta telefonu.
- Gdyby istniał zawód „myślenie o Tobie”, dawno miałbym już awans.
- Piszę, bo mój kot patrzy na mnie z wyrzutem, że siedzę sam i wzdycham.
- [imię], mam pytanie życiowej wagi: pizza czy sushi na naszą następną randkę? Odpowiedz szybko, umieram z głodu i z tęsknoty naraz.
- Ostrzegam, że jak napiszesz coś śmiesznego, roześmieję się głośno w autobusie i ludzie pomyślą, że coś ze mną nie tak.
- Zgłaszam awarię – od rana nie mogę przestać się uśmiechać, podejrzewam, że to Twoja wina.
Gdy się pokłóciliście
- [imię], nie chcę kłaść się spać, wiedząc, że jesteś zła – możemy pogadać, kiedy będziesz gotowa?
- Przepraszam za dzisiaj, wybrałem złe słowa, a chciałem powiedzieć zupełnie coś innego.
- Wiem, że jeszcze się złościsz i rozumiem to – piszę tylko, żebyś wiedziała, że mi zależy, nie żeby zamknąć temat na siłę.
- Nie musisz teraz odpisywać. Chciałem tylko, żebyś wiedziała, że myślę, jak to naprawić.
- [imię], mieliśmy gorszy dzień, nie gorszy związek – dasz mi jutro szansę, żeby to ogarnąć?
- Przepraszam, że podniosłem głos. Zasługujesz na rozmowę, nie na kłótnię.
- Nie lubię takich wieczorów jak dzisiejszy. Wolałbym kłócić się o to, kto wybiera film, niż o to, co się dziś stało.
- Daj mi jutro dziesięć minut na osobno – chcę to naprawić, nie tylko przeczekać.
Gdy jesteście daleko od siebie
- [imię], sprawdziłem – do Ciebie jest teraz dokładnie za daleko. Chcę to zmienić w najbliższy weekend.
- Ten hotelowy sufit nie jest tak ciekawy jak Twoja twarz rano, ale gapię się w niego i myślę o Tobie.
- Ile dni do zobaczenia? Bo ja liczę już od śniadania.
- Jestem trzy godziny drogi stąd i każda z nich mija wolniej, odkąd wiem, że dziś Cię nie zobaczę.
- [imię], w tym mieście jest ładnie, ale brakuje jednej rzeczy – Ciebie obok, komentującej wszystko po drodze.
- Zapisz sobie: jak wrócę, pierwsze co zrobię, to przytulę Cię, zanim zdejmę kurtkę.
- Ta odległość ma jedną zaletę – mam więcej czasu, żeby wymyślać, co Ci powiem, kiedy się zobaczymy.
- Tęsknię inaczej niż zwykle – bardziej konkretnie, jak za konkretną kawą w konkretnym miejscu z Tobą.
Czego nie pisać
- „Kocham Cię” jako pierwsza wiadomość dnia bez żadnego kontekstu – brzmi jak z automatu, nie jak od Ciebie.
- Długi wywód usprawiedliwień po kłótni zamiast jednego szczerego zdania – wtedy czuje, że się tłumaczysz, a nie że przepraszasz.
- Ta sama wiadomość wysłana bez zmian do każdej znajomej z internetu – kobiety rozpoznają teksty z poradników szybciej, niż nam się wydaje.
Zanim wyślesz coś takiego prawdziwej dziewczynie, możesz przećwiczyć wiadomość na sucho w rozmowie z Ewą – nauczycielką z Wrocławia, która powie Ci szczerze, czy ten tekst w ogóle brzmi jak Ty.



