Wiadomość do chłopaka, który choruje, działa najlepiej wtedy, gdy jest krótka i nie wymaga odpisywania - w gorączce liczy się to, że ktoś o nim myśli, nie kolejny wykład o piciu wody.
Najgorszy moment na jeden długi, wylewny tekst to właśnie środek choroby: lepiej wysłać kilka krótkich wiadomości w ciągu dnia niż jedną przeładowaną czułością, którą przeczyta dopiero, gdy wróci mu siła.
Krótkie, gdy właśnie się dowiedziałeś, że choruje
- Właśnie mi powiedzieli, że leżysz. Zostań w łóżku, ja się zajmę resztą dnia za nas dwóch.
- [Imię], nie odzywaj się, tylko odpisz jednym emoji, jak się czujesz w skali od kaca do zombie.
- Piszę Ci: pij wodę, nie kawę. Wiem, że i tak nie posłuchasz, ale spróbowałem.
- Słyszałem, że masz gorączkę. Jeśli przekroczy 39, piszesz do mnie, nie szukasz w internecie, co to może być.
- Jestem w drodze po syrop i tę zupę z rosołem, którą kiedyś chwaliłeś. Trzymaj się.
- Nie musisz odpisywać teraz. Wystarczy, że wiesz, że o Tobie myślę między spotkaniami.
- Skoro leżysz, to chociaż wykorzystaj to i obejrzyj ten serial, który mi obiecałeś od miesiąca.
- Twój kaszel przez telefon brzmiał gorzej niż moje żarty. Odpoczywaj.
Gdy leży w łóżku i się nudzi
- Nudzisz się? Wyślij mi zdjęcie bałaganu na Twoim nocnym stoliku, oceniam.
- [Imię], jak tam poziom nudy - już oglądasz coś po trzeci raz, czy jeszcze masz siłę na coś nowego?
- Kupiłem Ci te dziwne herbatniki z imbirem, o które pytałeś. Czekają na Ciebie, kiedy wstaniesz.
- Jeśli nudy sięgnęły zenitu, mogę Ci przeczytać na głos coś głupiego z internetu, wybieraj temat.
- Poduszka pod kolana, koc pod brodę, telefon w ręku. Powiedz, że tak właśnie leżysz.
- Zamiast liczyć owieczki, policz, ile razy dzisiaj napiszę, żeby zapytać, jak się czujesz.
- Nawet chory jesteś ciekawszym towarzystwem niż większość ludzi zdrowych, z którymi rozmawiam w pracy.
- Jak wrócę, chcę usłyszeć streszczenie całego serialu, który teraz oglądasz. Szczegółowo.
Z odrobiną humoru, żeby się uśmiechnął
- Podejrzewam, że ta gorączka to tylko wymówka, żebym Cię obsługiwał jak króla. Działa.
- [Imię], jeśli zaczniesz mówić do mnie w trzeciej osobie liczby mnogiej z gorączki, nagrywam to.
- Chory czy nie, wciąż jesteś bardziej zorganizowany niż ja w poniedziałek rano.
- Twój katar brzmi jak dzwonek do drzwi. Otwieram, wchodzi zupa.
- Jak leki na gardło nie pomogą, spróbujmy terapii śmiechem - opowiem Ci, jak wczoraj rozlałem kawę na klienta.
- Skoro leżysz plackiem, to przynajmniej masz wymówkę, żeby nie odpisywać rodzinie na grupie.
- Sprawdziłem: nie ma na to szczepionki, ale jest przytulanie na receptę. Wystawiam ją na jutro.
- Nawet z zatkanym nosem brzmisz lepiej niż mój szef na zebraniu.
Gdy nie możesz być przy nim
- Wiem, że wolałbyś, żebym siedział przy Tobie, nie w tramwaju do pracy. Wpadnę wieczorem, obiecuję.
- [Imię], zostawiłem klucz sąsiadce, na wypadek gdybyś potrzebował czegoś, zanim ja skończę zmianę.
- Nie mogę teraz przyjechać, ale mogę zamówić Ci rosół pod drzwi. Wybieraj: kurczak czy wołowina.
- Jestem daleko, ale wyobrażam sobie, że siedzę na skraju łóżka i marudzę, że masz za gorącą herbatę.
- Jak tylko skończę tę zmianę, jadę do Ciebie z termometrem i cierpliwością w komplecie.
- Wiem, że nie lubisz prosić o pomoc. Nie proszę - po prostu jadę do apteki.
- Zamiast mnie masz na razie ten głos w słuchawce. Obiecuję, że jutro zamienię go na realną obecność.
- Trzymaj telefon blisko, dzwonię w przerwie, żeby sprawdzić, czy jeszcze dyszysz.
Na dobranoc, gdy zasypia od leków
- Śpij, leki i tak wygrają z każdą rozmową. Dokończymy ją, jak się obudzisz zdrowszy.
- [Imię], zasypiaj, ja i tak będę czuwał wirtualnie nad Twoim telefonem do rana.
- Dobranoc, chory bohaterze dnia. Jutro znów będziesz narzekał na budzik jak zdrowy człowiek.
- Niech gorączka spadnie razem z Tobą w sen. Rano napisz pierwsze słowo, jakie przyjdzie Ci do głowy.
- Zasypiasz szybciej, niż ja kończę to zdanie. Śpij dobrze, ja dopilnuję resztą wiadomości do rana.
- Jutro rano sprawdzam temperaturę - nie termometrem, tylko tonem Twojej pierwszej wiadomości.
- Niech ten sen będzie dłuższy niż lista rzeczy, które miałeś zrobić dzisiaj. Odpoczywaj.
- Śpij spokojnie. Zostawiam światło zapalone w telefonie, na wszelki wypadek.
Czego nie pisać
- "Weź się w garść, to tylko przeziębienie" - minimalizowanie choroby, gdy ktoś czuje się naprawdę słabo, tylko go irytuje.
- Dziesięć wiadomości w pięć minut z pytaniami o samopoczucie - chory ma mniej energii nawet na odpisywanie, więc taka seria bardziej męczy, niż pomaga.
- Porównywanie jego choroby do Twojej "gorszej" grypy z zeszłego roku - to nie moment na rywalizację, kto bardziej chorował.
Zanim wyślesz taką wiadomość prawdziwej osobie, możesz poukładać słowa w rozmowie z Kacprem - fotografem z Pragi, który lubi rozmawiać o uczuciach bez pośpiechu.
