SMS działa najlepiej wtedy, gdy nie brzmi jak z kalendarzyka z życzeniami — gdy widać w nim konkretny obraz, wspomnienie albo żart, a nie samo „kocham cię". Wybierz dobry moment: rano, zanim wyjdzie z domu, albo wieczorem, kiedy będzie miała chwilę, żeby przeczytać to bez pośpiechu.
Krótkie, na szybko
- [Imię], obudziłem się i pierwsza myśl była o tobie. Dzień dobry, Walentynko.
- Nie kupiłem kwiatów, bo więdną. Wolę mówić ci to co jakiś czas, żeby nie zwiędło.
- Dziś nawet kawa smakuje lepiej, bo wiem, że wieczorem cię zobaczę.
- Jesteś jedynym powodem, dla którego sprawdzam telefon co pięć minut.
- [Imię], gdybym miał wybrać jedną osobę do rozmowy o niczym do końca życia, wybrałbym ciebie.
- Wysyłam to zamiast kartki, bo kartka nie umie się uśmiechać tak jak ty.
- Krótko: tęsknię, mimo że widzieliśmy się wczoraj.
- Masz dziś dobry dzień? Bo ja właśnie postanowiłem, że mój będzie dobry, odkąd napisałem do ciebie.
Romantyczne, z konkretem
- Pamiętasz tamten wieczór, kiedy zasnęłaś w połowie filmu? Do dziś nie wiem, jak się skończył, ale wiem, że to był najlepszy wieczór tego miesiąca.
- [Imię], wolę twój śmiech przez telefon od najlepszej piosenki w playliście.
- Gdyby ktoś zapytał mnie, jak wygląda spokój, pokazałbym mu zdjęcie z tobą na kanapie.
- Nie umiem pisać wierszy, ale umiem powiedzieć, że przy tobie czas płynie inaczej, wolniej i lepiej.
- Twoje imię w moim telefonie ma dziś specjalne serduszko. Wiem, banał, ale prawdziwy.
- Jak pomyślę o Walentynkach, to nie o różach, tylko o tym, że mogę napisać dobranoc komuś takiemu jak ty.
- [Imię], gdybyś była piosenką, byłabyś tą, którą puszczam, kiedy chcę mieć dobry dzień.
- Nie musisz nic robić, żeby mi zaimponować. Wystarczy, że jesteś, tak jak wczoraj przy kolacji.
Z humorem
- Walentynki: dzień, w którym kwiaciarnie zarabiają, a ja piszę do ciebie zamiast stać w kolejce po róże. Wygrałaś.
- [Imię], oficjalnie ogłaszam cię najlepszą częścią mojego dnia. Konkurencja: kawa i drzemka. Przegrały.
- Miałem napisać coś poetyckiego, ale wyszło mi tylko „lubię cię bardzo". Chyba jednak nie jestem poetą.
- Gdyby miłość dawała punkty, byłabyś jedyną osobą, dla której gram bez sensu na przegranej pozycji.
- Uwaga, oficjalny komunikat: dziś jesteś moją ulubioną osobą. Jutro pewnie też, ale nie chcę obiecywać za dużo naraz.
- [Imię], gdybyś była serialem, oglądałbym cię bez przerw na reklamy.
- Nie kupiłem ci nic wielkiego, bo najlepsza rzecz, jaką mogę ci dać, to moja uwaga. A tej masz dziś więcej niż zwykle.
- Walentynki bez ciebie byłyby jak kawa bez kofeiny, niby coś jest, ale nie o to chodzi.
Gdy jesteście daleko od siebie
- [Imię], nie mogę cię dziś przytulić, ale mogę ci powiedzieć, że myślę o tobie częściej niż o czymkolwiek innym.
- Ta odległość jest denerwująca tylko dlatego, że wolałbym teraz siedzieć obok ciebie, a nie pisać to z telefonu.
- Nie mam róży, więc wyobraź sobie, że właśnie ci ją podałem. Działa?
- Gdybym mógł, teleportowałbym się teraz do ciebie tylko po to, żeby powiedzieć dzień dobry osobiście.
- [Imię], najgorsze w byciu daleko jest to, że nie widzę twojej miny, kiedy to czytasz.
- Gdy wrócę, pierwsze co zrobię, to przytulę cię tak długo, aż sama powiesz, że wystarczy.
- Dziś zamiast prezentu masz obietnicę: jak się spotkamy, nadrobimy wszystkie te wieczory, które przegapiliśmy.
Gdy ostatnio się pokłóciliście
- [Imię], wiem, że ostatnio było ciężko, ale to nie zmienia tego, że dziś chcę ci powiedzieć coś dobrego.
- Nie piszę tego, żeby wygrać kłótnię. Piszę, bo mimo wszystko wolę być z tobą niż mieć rację.
- Może nie zgadzamy się we wszystkim, ale w jednym jestem pewien: nadal chcę, żebyś była w moim życiu.
- [Imię], przepraszam za ostatnie dni. Dziś chciałbym zacząć od nowa, chociaż na chwilę.
- Nie musimy udawać, że nic się nie stało. Wystarczy, że dziś spróbujemy być dla siebie milsi niż wczoraj.
- Kłótnie mijają, a ja wciąż tu jestem. To chyba coś znaczy.
- Gdybyś dała mi dziś szansę, chciałbym zamienić te ostatnie dni na jeden dobry wieczór, tylko we dwoje.
- [Imię], nie umiem naprawić wszystkiego jedną wiadomością, ale mogę zacząć od tego, że mi na tobie zależy.
Czego nie pisać
- Nie kopiuj wiadomości słowo w słowo z internetu bez zmiany choćby jednego szczegółu — łatwo to rozpoznać, a wtedy traci sens.
- Nie obiecuj rzeczy, których nie zamierzasz dotrzymać (wyjazdów, prezentów, zmian) tylko po to, żeby wiadomość brzmiała lepiej.
- Nie pisz wiadomości „na pojednanie", jeśli tak naprawdę nie chcesz przepraszać — sztuczność widać od razu.
Jeśli chcesz przećwiczyć ton takiej wiadomości na sucho, zanim wyślesz ją naprawdę, możesz najpierw poflirtować z Julką.



