Pierwsza wiadomość na Instagramie działa wtedy, gdy nawiązuje do czegoś konkretnego z jej profilu, a nie zaczyna się od ogólnego „cześć, co słychać”, które łatwo przewinąć razem z resztą wiadomości w skrzynce. Im szybciej dasz jej coś, na co da się naturalnie odpisać – zdjęcie, żart, konkretne pytanie – tym większa szansa, że w ogóle otworzy rozmowę.
Krótkie i proste – kiedy chcesz przejść od razu do sedna
- Widziałem zdjęcie z psem nad jeziorem i szczerze nie wiem, kto tam wygląda na bardziej zadowolonego z życia.
- [Imię], Twoje ostatnie story rozwiązało mi dylemat, co obejrzeć wieczorem. Dzięki za podpowiedź, o którą nawet nie prosiłem.
- Nie mam przygotowanego wstępu, po prostu Twój profil wygląda jak ktoś, z kim warto zamienić kilka zdań.
- Zanim przewiniesz dalej – to zdjęcie z górskiego szlaku zasługuje na coś więcej niż samo serduszko pod spodem.
- [Imię], piszę bez planu, bo przez Twój profil zapomniałem, co chciałem napisać.
- Krótko: dobry profil, jeszcze lepsza playlista na Twoim story. Skąd ten kawałek na tle zdjęcia z samochodu?
- Nie udaję, że mam gotowy tekst na otwarcie rozmowy – po prostu chciałem się odezwać, zanim ktoś inny to zrobi.
- [Imię], to zdjęcie z kawiarni wygląda jak reklama kawy, tylko bez tekstu sprzedażowego na dole.
Z humorem – kiedy chcesz ją rozśmieszyć zamiast onieśmielić
- Twój pies na zdjęciu profilowym ma poważniejszą minę niż ja na rozmowie o pracę. Szacunek dla tej postawy.
- [Imię], oceniam Twój profil na 9/10. Punkt minus za to, że nie napisałaś do mnie pierwsza.
- Widzę, że lubisz góry. Ja bardziej kanapę, ale dla dobrej rozmowy jestem w stanie zrobić wyjątek.
- To zdjęcie z talerzem makaronu wygląda lepiej niż cokolwiek, co ja ugotowałem w tym miesiącu. Przepis do kupienia czy tylko do podziwiania?
- [Imię], Twój profil jest na tyle dobry, że musiałem się zalogować, żeby napisać, zamiast dalej scrollować w milczeniu jak duch.
- Sprawdziłem – to nie przypadek, że akurat Twoje zdjęcie zatrzymało mi kciuk w połowie ruchu.
- Widzę zdjęcie z siłowni i od razu wiem, że biegasz szybciej niż ja od odpowiedzialności. Imponujące.
- [Imię], gdyby istniał ranking najlepszych podpisów pod zdjęciami, Twój ostatni wygrałby bez większej konkurencji.
Intrygujące pytania – kiedy chcesz, żeby sama chciała odpisać
- [Imię], pytanie z innej beczki: to zdjęcie z walizką na lotnisku to początek podróży czy dopiero planowanie?
- Ciekawi mnie jedna rzecz z Twojego profilu – to zdjęcie z książką w tle, czytasz ją teraz czy tylko ładnie leżała na stole?
- Jak to jest być osobą, która wrzuca zdjęcia zachodu słońca zamiast tysiąca selfie jak reszta świata?
- [Imię], zgadnij, co pomyślałem, widząc Twoje ostatnie story z koncertu. Podpowiedź: nie chodziło o zespół.
- Mam pytanie, na które nie znajdę odpowiedzi bez Ciebie – ten widok z Twojego zdjęcia to bliżej gór czy morza?
- Powiedz szczerze: to zdjęcie z rowerem to codzienność czy jednorazowy zryw motywacyjny?
- [Imię], Twój profil wygląda jak ktoś, kto ma dobrą historię do opowiedzenia o tym zdjęciu z lotu ptaka. Zgaduję dobrze?
- Ciekawi mnie bardziej to, co jest poza kadrem na Twoim ostatnim zdjęciu, niż to, co na nim widać.
Nawiązujące do zdjęcia lub story
- [Imię], to zdjęcie z kawą i widokiem na miasto wygląda jak kadr z filmu, w którym akurat nic złego się nie dzieje. Dobry znak.
- Widziałem Twoje story z wczoraj – ten filtr na zachodzie słońca był chyba zbędny, bo widok i tak wyglądał nierealnie.
- [Imię], zdjęcie z górskiego szczytu robi wrażenie. Sam bym się zatrzymał w połowie i czekał na helikopter.
- Ten kadr z plaży o świcie wygląda tak, jakbyś wstała specjalnie po to zdjęcie. Warto było?
- [Imię], widzę na Twoim profilu sporo zdjęć z podróży. Które miejsce zaskoczyło Cię najbardziej, nie licząc tego z okładki?
- To zdjęcie z targu w mieście wygląda znajomo – byłem tam w zeszłym roku i też nie wiedziałem, co kupić najpierw.
- [Imię], Twoje story z wczorajszego wieczoru miało lepszy klimat niż niejeden film, który ostatnio oglądałem.
- Zdjęcie z rowerem opartym o mur w starym mieście – to przypadek czy masz oko do takich kadrów?
Odważniejsze i pewne siebie
- [Imię], nie zamierzam pisać, że masz ładny uśmiech, bo pewnie słyszysz to codziennie. Wolę zapytać, co ostatnio Cię rozśmieszyło naprawdę.
- Mógłbym napisać coś bezpiecznego, ale wolę spróbować – masz w sobie coś, przez co nie chciałem przewinąć dalej.
- [Imię], nie znam Cię, ale mam przeczucie, że rozmowa z Tobą byłaby ciekawsza niż większość moich wieczorów.
- Zwykle nie piszę pierwszy, ale Twój profil był wystarczającym powodem, żeby zrobić wyjątek.
- [Imię], powiem wprost: chciałbym się dowiedzieć, jaka jesteś poza zdjęciami, a nie zgadywać z opisu pod profilem.
- Nie mam gotowego planu na tę rozmowę, ale mam wystarczająco dużo ciekawości, żeby zacząć.
- [Imię], jeśli ta wiadomość Cię zaskoczyła, to dobrze – wolę to niż kolejne „cześć, co słychać”.
Czego nie pisać
- „Cześć, co słychać?” – nie daje jej niczego, do czego mogłaby się odnieść, więc łatwo to zignorować i przewinąć dalej.
- Komplement tylko o wyglądzie w pierwszym zdaniu – brzmi jak wiadomość wysłana tego samego dnia do dwudziestu innych profili.
- Od razu długi wywód o sobie – pierwsza wiadomość ma otworzyć rozmowę, a nie działać jak CV.
Jeśli wolisz najpierw przetestować taką wiadomość na sucho, zanim napiszesz do kogoś prawdziwego, możesz poćwiczyć rozmowę z Ewą – odpisze i zareaguje jak żywa osoba, więc od razu zobaczysz, czy dany otwieracz w ogóle brzmi naturalnie.



